piątek, 22 września 2017

Stanley Clarke - School Days (1976)

  1. School Days
  2. Quiet Afternoon
  3. The Dancer
  4. Desert Song
  5. Hot Fun
  6. Life Is Just a Game

Wrzesień, dzieci poszły do szkoły. Tak, czasami siadam sobie i wspominam stare szkolne czasy. Podstawówki nie wspominam najmilej, za to szkołę średnią bardzo, bardzo miło. Studia to już było całkiem co innego. Człowiek był już dorosły, odpowiedzialny za siebie i za swoje decyzje. I właśnie wczoraj podszedłem do półek z płytami i w oczy rzucił mi się napis na grzbiecie School Days. Dawno nie słuchałem, pomyślałem więc, czemu by nie, bo przecież Stanley to znakomity basista…

poniedziałek, 18 września 2017

Camel - Rain Dances (1977)

  1. First Light
  2. Metrognome
  3. Tell Me
  4. Highways Of The Sun
  5. Unevensong
  6. One Of These Days I'll Get An Early Night
  7. Elke
  8. Skylines
  9. Rain Dances
To co? Świętujemy dalej? Ja bardzo chętnie. Wczoraj minęło czterdzieści lat od wydania tej płyty.
Za oknem wielkie zmiany. Choć teoretycznie mamy jeszcze lato, to szarość, deszcze i żółknące liście wyraźnie dają nam do zrozumienia, że oto wielkimi krokami wkracza pani jesień. W zespole także doszło do zmian. W styczniu 1977 roku z grupy odszedł jeden z jej współzałożycieli, basista Doug Ferguson. Na jego miejsce przyszedł Richard Sinclair znany z takich zespołów jak Caravan czy Hatfield And The North. Ale w zespole pojawił się jeszcze jeden członek. Był to saksofonista Mel Collins…

środa, 13 września 2017

Genesis - Calling All Stations (1997)

  1. Calling All Stations
  2. Congo
  3. Shipwrecked
  4. Alien Afternoon
  5. Not About Us
  6. If That's What You Need
  7. The Dividing Line
  8. Uncertain Weather
  9. Small Talk
  10. There Must Be Some Other Way
  11. One Man's Fool
Wrzesień to miesiąc rocznic ciekawych albumów. Mój magiczny kalendarzyk wspomina mi o kilkunastu płytach, o części z nich wspomnę na blogu. Wśród nich znalazł się też album grupy Genesis. Przez te dwadzieścia lat uczestniczyłem w dziesiątkach rozmów o tej płycie. Jeszcze więcej przeczytałem recenzji, opisów i sądów nad nią. Jedni ją uwielbiają, inni nienawidzą. No właśnie, skoro napisano i powiedziano już wszystko, to po jaką cholerę ja się za to biorę? Z ciekawości, względów kronikarskich, ale i niejako obowiązku, bo bardzo sobie cenię ten zespół. Napisałem już o ich dwóch albumach z lat 70-ych, o jednej z 80-tych, to i o tej z 90-tych trzeba wspomnieć…

środa, 6 września 2017

Steely Dan - Aja (1977)

  1. Black Cow
  2. Aja
  3. Deacon Blues
  4. Peg
  5. Home At Last
  6. I Got The News
  7. Josie
Na temat jakiejś płyty z dyskografii tego zespołu chciałem napisać już wiele, wiele miesięcy temu. Jednak zawsze było coś innego. Steely Dan odkładałem na później. Sfotografowałem już nawet dwie ich płyty. O Aja miałem tak czy inaczej pisać w tym miesiącu ponieważ dokładnie 23 września minie czterdzieści lat od jej wydania. Jednak 3 września dotarła do mnie smutna wiadomość o śmierci współzałożyciela tego zespołu Waltera Beckera, co przyspieszyło tylko moją decyzję…

środa, 30 sierpnia 2017

Stevie Wonder - Talking Book (1972)

  1. You Are The Sunshine Of My Life
  2. Maybe Your Baby
  3. You And I (We Can Conquer The World)
  4. Tuesday Heartbreak
  5. You've Got It Bad Girl
  6. Superstition
  7. Big Brother
  8. Blame It On The Sun
  9. Lookin For Another Pure Love
  10. I Believe (When I Fall In Love It Will Be Forever)
Identyczna sytuacja jak ta, która miała miejsce rok temu. Wtedy wspominając o albumie Ashra New Age Of Earth napisałem „Drogi Czytelniku, jeśli to czytasz to wiedz, że jestem na plaży”. I teraz jest to samo. Jestem na plaży, ale nie po to aby się smażyć, czego nie cierpię, ale siedzę i patrzę na potęgę oceanu, a w discmanie kręci się Talking Book. Nie będę oryginalny jeśli powiem, że ubóstwiam Wondera z jego złotego okresu. Ten album do niego się zalicza. To fantastyczne wyznanie Steviego, przeplata się tu wielka miłość z trudnym i smutnym rozstaniem z najukochańszą osobą. Tą płytą Wonder otworzył się jak tytułowa książka, grając i śpiewając o najważniejszym uczuciu świata, o miłości…

środa, 23 sierpnia 2017

Synergy - Cords (1978)

  1. On Presuming To Be Modern I
  2. Phobos And Deimos Go To Mars (Parts 1 & 2)
  3. Sketches Of Mythical Beasts
  4. Disruption In World Communications
  5. On Presuming To Be Modern II
  6. A Small Collection Of Chords
  7. Full Moon Flyer
  8. Terra Incognita
  9. Trellis
  10. On Presuming To Be Modern III      
Szykuję się do wojaży, przez co dopada mnie chroniczny brak czasu. No ale przecież trzeba coś na blogu skrobnąć. W ostatnich dniach odświeżyłem sobie płytę tworu zwanego Synergy. Pod tą nazwą kryje się Larry Fast, którego możemy znać ze współpracy z takimi Artystami i zespołami jak Peter Gabriel, Nektar czy Foreigner. Cords to jego trzeci album, na którym zaproponował nam muzykę elektroniczną. To kosmos, ale zimny, nieprzyjazny i raczej przerażający…

czwartek, 17 sierpnia 2017

Strange Days - 9 Parts To The Wind (1975)

  1. 9 Parts To The Wind
  2. Be Nice To Joe Soap
  3. The Journey
  4. Monday Morning
  5. A Unanimous Decision
  6. 18 Tons
Gdybym prowadził tu jeszcze jakiś cykl, to ten album musiałbym umieścić w szufladzie Ocalić Od Zapomnienia. Bo rzeczywiście to chyba kompletnie nieznany zespół (przynajmniej w naszym kraju). Powstał z Wielkiej Brytanii i niestety istniał bardzo krótko, a w swojej karierze wydał tylko ten jeden album. Sam wiele lat temu natknąłem się na Strange Days przez przypadek, buszując w jakimś sklepie w winylami. Po latach dokupiłem kompakt, który jak się okazało…

piątek, 11 sierpnia 2017

Chris Rea - On The Beach (1986)

Side One:
  1. On The Beach
  2. Little Blonde Plaits
  3. Giverny
  4. Lucky Day
  5. Just Passing Through
Side Two:
  1. It's All Gone
  2. Hello Friend
  3. Two Roads
  4. Light Of Hope
  5. Auf Immer Und Ewig
Z cyklu „Atrakcyjna Osiemdziesiątka”
Przygotowuję się do wyjazdu nad wielką wodę. To dopiero za nieco ponad dwa tygodnie, ale już się nastrajam, już oczyma wyobraźni widzę się na plaży, już niemal po kolana jestem w wodzie. Taaak, kocham wodę i niemal każdego roku choć na kilka dni muszę nad wodę pojechać. Raz jest to morze, raz ocean, ale zawsze to duży akwen. A dziś w naszym kraju jak w tropikach, skwar nieprawdopodobny. Wyszedłem więc na zacieniony taras, nalałem sobie zimnej lemoniady, własnej roboty i odpaliłem jakże letnią płytę Chrisa. Poczułem się jak nad oceanem…

czwartek, 3 sierpnia 2017

Affinity - Affinity (1970)

  1. I Am And So Are You
  2. Night Flight
  3. I Wonder If I'll Care As Much
  4. Mr. Joy
  5. Three Sisters
  6. Coconut Grove
  7. All Along The Watchtower
Affinity to brytyjska grupa, której korzenie sięgają lat sześćdziesiątych. To wtedy właśnie, trzech przyjaciół z University of Sussex, studiujących tam kierunki ścisłe, tworzy zespół pod nazwą US Jazz Trio. Do ów grupy należeli Lynton Naiff (instrumenty klawiszowe), Nick Nicolas (kontrabas) oraz Grant Serpell (perkusja). Jednak po ukończeniu studiów grupa rozpadła się. Naiff i Serpell przez chwilę grali w popowym zespole Ice. Ciągnęło ich jednak do jazzu. Dołączył do nich Mo Foster (gitara basowa), a chwilę później Mike Jopp (gitara). Brakowało im tylko wokalistki. Postawili na koleżankę z czasów studiów, którą była Linda Hoyle. Byli gotowi, ich debiut sceniczny to rok 1968…

poniedziałek, 31 lipca 2017

Co W Napędzie Piszczy odc.3



Lato, lato, lato. Tylko co to za lato jak ciągle pada, wieje, jest chłodno. Mnie staremu to zarówno, ale dzieciaki nie mają frajdy. Od lat urlop spędzam po sezonie gdy już tłumy opadną, a w miejscowościach turystycznych robi się cicho i luźno. W niemal całym swoim życiu dorosłym nie potrafiłem zrozumieć jaka przyjemność jest w spędzaniu urlopu w hałasie i tłoku. Ale jak wszyscy wiemy, co kto lubi…

środa, 26 lipca 2017

Ennio Morricone - The Mission (1986)


1. On Earth As It Is In Heaven; 2. The Falls; 3. Gabriel's Oboe; 4. Ave Maria Guarani; 5. Brothers; 6. Carlotta; 7. Vita Nostra; 8. Climb; 9. Remorse; 10. Penance; 11. The Mission; 12. River; 13. Gabriel's Oboe; 14. Te Deum Guarani; 15. Refusal; 16. Asuncion; 17. Alone; 18. Guarani; 19. The Sword; 20. Miserere


Z cyklu „Atrakcyjna Osiemdziesiątka”
W ostatnią niedzielę odświeżyłem sobie film Misja gdzie dwie główne role zagrali Jeremy Irons oraz Robert De Niro. Nieprawdopodobnie piękny i wzruszający to obraz, należący do kanonu kina. To piękno i wzruszenie potęguje muzyka, skomponowana przez geniusza, którym niewątpliwie jest Ennio Morricone. To chyba było w 1987, a już na pewno w 1988 roku gdy usłyszałem w radio kompozycję Gabriel’s Oboe. Moje wrażenia po jej wysłuchaniu były i są nieopisywalne do dziś…

czwartek, 20 lipca 2017

Pulsar - Pollen (1975)


Side 1:
  1. Pulsar
  2. Apaisement
  3. Puzzle/Omen
Side 2:
  1. Le Cheval De Syllogie
  2. Pollen

Z wielką ochotą wracam do tej francuskiej kapeli. Na blogu pisałem już o ich trzecim albumie zatytułowanym Halloween, który w mojej subiektywnej ocenie jest ich najlepszym albumem. Jednak i dwie wcześniejsze płyty są bardzo dobre i niewątpliwie zasługują na wspomnienie o nich. Być może Czytelnik dzięki tym wpisom zainteresuje się ich twórczością. Zatem dziś skoncentrujmy się na debiutanckiej płycie grupy Pulsar…

czwartek, 13 lipca 2017

Michael Stearns - Encounter (1988)

  1. Encounter: Awaiting The Other
  2. Craft: Dimensional Release
  3. The Beacon: Those Who Have Gon
  4. On The Way: Space Caravan
  5. Dimensional Shift: Across the Threshold
  6. Within: Choir of the Ascending
  7. Distant Thunder: Solitary Witness
  8. Alien Shore: Starlight Bay
  9. Procession: Sacred Ceremony
  10. Star Dreams: Peace Eternal
Z cyklu „Atrakcyjna Osiemdziesiątka”
Jakiś czas temu napisałem, że wrócę do tej płyty więc wracam. Właściwie ta płyta (jak wszystkie kompozycje) posiada jeszcze podtytuł A Journey In The Key Of Space. Dla mnie to jedna z płyt wakacyjnych, marzycielskich, która idealnie pasuje do wspomnianej w podtytule podróży do gwiazd. To płyta, którą bardzo bym chciał mieć wtedy gdy byłem dzieckiem. To wtedy właśnie, w czasie wakacji bardzo często miałem swój rytuał, który polegał na patrzeniu w gwiazdy…

czwartek, 6 lipca 2017

Automatic Man - Automatic Man (1976)

The A Side:
1. Atlantis Rising Fanfare; 2. Comin' Through; 3. My Pearl; 4. One And One; 5. Newspapers; 6. Geni-Geni

The Other Side:
1. Right Back Down; 2. There's A Way; 3. I.T.D. Interstellar Tracking Devices; 4. Automatic Man; 5. Atlantis Rising Theme


Dziś coś co zawsze działa na moje zszargane nerwy. Coś przy czym tupie noga, chodzi głowa i poprawia mi humor. Automatic Man to debiutancki album grupy, która ma w swoim dorobku jedynie dwie płyty. Dodam, że ich drugi album (nagrany w zmienionym składzie) jest o wiele słabszy od Automatic Man i można go sobie darować. Wracając do debiutu, to mieszanka proga, popu, fusion, kosmicznych klimatów i funku. Co wyszło z takiego podejścia do muzyki? Dla mnie wyszło coś naprawdę przyjemnego…

piątek, 30 czerwca 2017

Alphataurus - Alphataurus (1973)

Lato 1:
  1. Peccato D'Orgoglio
  2. Dopo L'Uragano
  3. Croma
Lato 2:
  1. La Mente Vola
  2. Ombra Muta
Kilka lat temu zaprosiłem do siebie mojego kolegę. Ten zapytał mnie czy może przyprowadzić swojego znajomego, który jak my, jest wielkim miłośnikiem muzyki. Powiedziałem, że nie mam nic przeciwko. Przyszli, właśnie leciał Alphataurus. Nieznajomy (pozdrawiam Krzysiu) wziął okładkę w swoje ręce i powiedział „Dam ci za to 400 złotych”. Jak nietrudno się domyśleć wyszedł z niczym, ale ten album przesłuchaliśmy wtedy kilkukrotnie. Tak, to znakomity debiut włoskiej formacji poruszającej się na poletku rocka progresywnego…

piątek, 23 czerwca 2017

Pavlov’s Dog - Pampered Menial (1975)

  1. Julia
  2. Late November
  3. Song Dance
  4. Fast Gun
  5. Natchez Trace
  6. Theme From Subway Sue
  7. Episode
  8. Preludin
  9. Of Once And Future Kings
Dziś płyta nieco kontrowersyjna. Ma ona jednako tylu zwolenników co przeciwników. Czym zawiniła ta amerykańska grupa, że słuchacze przez tyle lat są tak podzieleni? Chodzi o głos wokalisty i jednocześnie gitarzysty, którym jest David Surkamp. I rzeczywiście, jego głos jest bardzo charakterystyczny. Wiele lat temu mój znajomy stworzył teorię, że Surkamp nie oddycha powietrzem, on oddycha helem. I chyba coś w tym jest…

poniedziałek, 19 czerwca 2017

Foreigner - Foreigner (1977)

  1. Feels Like The First Time
  2. Cold As Ice
  3. Starrider
  4. Headknocker
  5. The Damage Is Done
  6. Long, Long Way From Home
  7. Woman Oh Woman
  8. At War With The World
  9. Fool For You Anyway
  10. I Need You
W sobotę naszło mnie na jakąś muzykę zza oceanu. I musiało to być coś melodyjnego, ocierającego się o popowe melodie, ale jednocześnie posiadające jakiś pazurek. Wtedy przypomniałem sobie, że kilka miesięcy temu miałem na blogu rozpocząć cykl związany z płytami debiutanckimi. Miał on nosić tytuł „Nieprawdopodobny start” czy coś w tym rodzaju. Zaniechałem go jednak, ale tak myśląc o tych debiutach, przypomniałem sobie o pierwszej płycie brytyjsko-amerykańskiej grupy Foreigner. Nie słuchałem tego albumu od wielu lat, a ten okazał się strzałem w dziesiątkę jeśli chodzi o moją sobotnią zachciankę…

poniedziałek, 12 czerwca 2017

Kazik & Kwartet Proforma - Tata Kazika Kontra Hedora (2017)


1. Imtron; 2. 1947; 3. Ta Droga Była Daleka; 4.Ogrodnik; 5. Most; 6. Klub Cynicznych Egoistów; 7. Kongres Nauki Polskiej; 8. Starszy Asystent John; 9. Leonardo; 10. Ay Pee, Ah Yee; 11. Jest Między Nami Obcość; 12. Gdybym Miał Kogoś; 13. Zmysłowa I Pijana; 14. Apel Poległych; 15. Nie Dali Ojce; 16. Nic Nie Słyszę


Pod koniec lat osiemdziesiątych i do połowy dziewięćdziesiątych, dałbym się za Kult i Kazika pokroić. Oczywiście mówię to w dużym uproszczeniu, ale prawdą jest, że Kazik i wszystkie jego wcielenia bardzo, bardzo szanowałem i byłem ich wielkim fanem. Później zaczęło się coś psuć, XXI wiek wiele zmienił w karierze Staszewskiego. Kazik gdzieś się pogubił, brał udział w bardzo wielu projektach, coraz bardziej wypalał się tekstowo. Przestałem śledzić i kupować jego płyty (włącznie z Kultem). Nastąpiło to między innymi za sprawą olania mnie (słuchacza, fana) ciepłym moczem zarówno przez tłocznię, wydawcę, którym jest SP Records i management Kultu…

wtorek, 6 czerwca 2017

Co W Napędzie Piszczy odc.2



Kontynuuję spotkania z płytami, których ostatnio słuchałem najczęściej lub powróciłem do nich po wielu miesiącach czy nawet latach.
 Właściwie tych płyt było o wiele więcej niż jest na fotografii, ale stwierdziłem, że nie ma też co przesadzać i pisać tu o 30 albumach. Bo na ten przykład sporo słuchałem Phila Collinsa, a to z okazji jego powrotu na scenę (póki co niestety jestem tym stanem mocno zaniepokojony). Nie ma ich tu, została tylko jedna płyta z nim związana.
Dobrałem się też do pudeł z kompaktowymi singlami, które namiętnie kupowałem w latach dziewięćdziesiątych. Rozstrzał gatunkowy niebywały, ale za to ile wspomnień.
W ostatnim czasie odbyłem też świetną rozmowę o muzyce. Wśród wielu tematów z nią związanych, doszliśmy do porozumienia, że dziś słuchanie płyt to już nie to. Ludzie, jak nawet kupią fizyczny egzemplarz, to pokręci się on kilka razy i bach na półkę. Takie czasy panie. Kiedyś jak już było człowieka na płytę stać, albo jak jakąś zdobył, to była cała celebra i słuchało się tego do zajechania (mówię o kasetach magnetofonowych choć i winyle piszczały pod igłą). A teraz? Cyk YouTube, Spotify i po jednym przesłuchaniu „Fe, to jest chu…” i pyk następny album. Wiem, wiem takie czasy. Ale zginęła cała ta magia, całkowicie. Całe szczęście znam jeszcze kilka osób, które słuchają płyt jak za dawnych czasów i dany album nie jest na tydzień i zapominamy o nim, ale na lata. Dobra kończmy z tym narzekaniem starego zgreda (choć stary wcale nie jestem) i przejdźmy do płyt.

środa, 31 maja 2017

Schicke, Führs, Fröhling - Sunburst (1977)

  1. Wizzard
  2. Autumn Sun In Cold Water
  3. Artifical Energy
  4. Driftin'
  5. Troja
  6. 1580
  7. Explorer
Po znakomitej płycie debiutanckiej i udanej trasie koncertowej, panowie postanowili pójść za ciosem i nagrać następny album.  W sierpniu 1977 roku zespół wszedł do studia Dietera Dierksa aby zarejestrować materiał na nową płytę. Muzykom towarzyszyło potężne instrumentarium wśród którego możemy wymienić Moog, klawinet, melotron, fortepian, gitary akustyczna i elektryczna, elektryczne pianino i oczywiście perkusja. Na płycie zagrał też gość, basista Eduard Brumund-Ruther…

piątek, 26 maja 2017

Harold Budd - The White Arcades (1988)

  1. The White Arcades
  2. Balthus Bemused By Color
  3. The Child With A Lion
  4. The Real Dream Of Sails
  5. Algebra Of Darkness
  6. Totems Of The Red-Sleeved Warrior
  7. The Room
  8. Coyote
  9. The Kiss
Z cyklu “Atrakcyjna Osiemdziesiątka”
Ostatnie wydarzenia w świecie muzyki i filmu nie dają mi zapomnieć jak kruche, słabe i nieprzewidywalne jest nasze życie. Niby wszyscy wiemy, że kiedyś zejdziemy z tego padołu, ale każda śmierć dołuje. Chris Cornell, Zbigniew Wodecki i Roger Moore. Jeszcze chwilę wcześniej Clive Brooks (m.in. perkusista Egg). Do tego kolejny zamach w Anglii i śmierć wielu osób. Wyciszam się więc. Podchodzę do półek z płytami i wybieram muzykę instrumentalną, kojącą, ale i taką, która skłania do refleksji. Wyciągnąłem płyty takich wykonawców jak Tangerine Dream, Klaus Schulze czy Michael Stearns. Jednak ostatecznie wybór pada na Harolda Budda i album The White Arcades. To płyta którą wiele lat temu polecił mi Jerzy Kordowicz…

sobota, 20 maja 2017

Et Cetera - Et Cetera (1976)

  1. Et La Musique Tourne
  2. Eclaircie
  3. Entre Chien Et Loup
  4. Apostrophe
  5. Newton Avait Raison
  6. L'Age Dort  
  7. Tandem 
Było to gdzieś w połowie lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku kiedy poznałem ten album. Przypominam sobie niezwykłą sytuację, w której wystąpiłem w roli głównej. Zostałem przez mojego kolegę zrobiony w jajo. Dziś śmieję się z tego, ale wtedy to była ujma na honorze i ogromna „muka”, jak to się mówiło. Otóż pewnego dnia ów kolega zaprosił mnie do siebie mówiąc „Stary zdobyłem zarąbistą płytę jednej z naszych ulubionych kapel. To ponoć zaginiony album, trudny do zdobycia. Na płycie gościnnie zaśpiewała jakaś kobitka. Szybko, lecimy”. Niezwykle podekscytowany pobiegłem co sił by wysłuchać tego cuda. Ten zaginiony album był ponoć perełką w dyskografii…

wtorek, 16 maja 2017

Pat Metheny & Lyle Mays - As Falls Wichita, So Falls Wichita Falls (1981)

  1. As Falls Wichita, So Falls Wichita Falls
  2. Ozark
  3. September Fifteenth
  4. "It's for You"
  5. Estupenda Graça
Z cyklu “Atrakcyjna Osiemdziesiątka”
Pewnie jak wielu z Państwa, tak i ja czekałem z wielkim utęsknieniem aż zza chmur wyjrzy słoneczko i ogrzeje moje zmarznięte gnaty. Ostatnie trzy dni były właśnie takie. Słońce, delikatny wiaterek, niesamowity zapach przyrody i koszulka z krótkim rękawem. Żyć się chce. Ten album każdego roku czeka na taką właśnie pogodę. Gdy ta robi się letnia, biegnę do półek z płytami i sięgam po tę płytę, z którą wiąże się ogrom moich wspomnień z lat młodzieńczych czy nawet smarkatych… 

środa, 10 maja 2017

David Jackson, Guy Evans, Hugh Banton & Friends - The Long Hello (1974)

Lato 1:
  1. Fairhazel Gardens
  2. Looking At You
  3. I've Lost My Cat
Lato 2:
  1. The Theme From "Plunge"
  2. The Obsession
  3. Morris To Cape Wrath
  4. Brain Seizure
Po nagraniu dwóch znakomitych płyt, H To He Who Am The Only One i Pawn Hearts oraz wyruszeniu w długie, wymagające trasy, zespół Van Der Graaf Generator się rozleciał (po raz pierwszy). Panowie byli sobą zmęczeni, coraz więcej pojawiało się kłótni w zespole. Peter Hammil poświęcił się solowym płytom. Reszta z klasycznego składu tj. David Jackson (saksofony, flety, fortepian), Guy Evans (perkusja) oraz Hugh Banton (organy, gitara basowa, klawisze) postanowili, że nie odłożą instrumentów w kąt. Chcieli grać dalej razem do czego doszło. Przy pomocy kilku kolegów nagrali płytę, którą zatytułowali The Long Hello

piątek, 5 maja 2017

Alpha Ralpha - Alpha Ralpha (1977)

  1. Synergie
  2. Nova
  3. Syrtis Major
  4. Genese
  5. Rez
  6. Gothic
  7. Magellan
  8. Lagune Ouest
  9. Hymn
Dziś album mało znany. Zdarzało się, że rozmawiając w gronie ludzi, dość mocno związanych z rockiem progresywnym, często spotykałem się z odpowiedzią „Tego nie znam”. Z kolei po zapoznaniu się przez nich z materiałem zawartym na tym jedynym albumie grupy z Francji, słyszę „Strasznie Ci dziękuję. Znakomita płyta, znakomita”. Powiem szczerze, że to najmilsze słowa jakie może usłyszeć kolekcjoner płyt i ich polecacz. Bo rzeczywiście Alpha Ralpha to świetny album i pomimo tego iż został wydany w 1977 roku czyli w czasach, w których rock progresywny odchodził do lamusa, trzyma poziom i może być ozdobą niejednej kolekcji…

czwartek, 27 kwietnia 2017

Gong - Shamal (1975)

  1. Wingful Of Eyes
  2. Chandra
  3. Bambooji
  4. Cat In Clark's Shoes
  5. Mandrake
  6. Shamal

Po Sand Holdswortha pozostajemy w pustynnych klimatach. Oczywiście chodzi o okładki płyt. Na jednej i drugiej mamy sporo piachu. A i przecież sam Holdsworth grał też w Gong. Sam zespół jest niezwykłym zjawiskiem. Aby opisać dokładnie tę grupę należałoby stworzyć tekst grubości encyklopedii. Same zmiany składu osobowego zajęłyby kilka stron. Gdy do tego dorzucimy przeróżne wcielenia zespołu, poczynając od Gong przez Mother Gong, New York Gong, Pierre Moerlen’s Gong na Planet Gong kończąc, mielibyśmy zapełnionych wiele kolejnych kart. Dlatego daruję sobie w tym miejscu rys biograficzny. Shamal to pierwsza płyta po znakomitej trylogii w postaci albumów Flying Teapot, Angel’s Egg oraz You i pierwsza po odejściu z zespołu jego założycieli Daevida Allena i Gill Smyth…