czwartek, 23 listopada 2017

Keith Jarrett - The Köln Concert (1975)

  1. Köln, January 24, 1975 Part I
  2. Köln, January 24, 1975 Part II a
  3. Köln, January 24, 1975 Part II b
  4. Köln, January 24, 1975 Part II c
Opisując płytę grupy Kraan wspomniałem jak swojego czasu zakupiłem ten kompakt w Berlinie. Natychmiast przypomniała mi się historia z zakupem tego koncertu Keitha Jarretta. Miejsce akcji to samo czyli Berlin, ale był to gdzieś 1993, może 1994 rok. Sprzedawca (kiedyś może opowiem jego historię) zachwalał tę płytę, kup mówi, nie będziesz żałował. Do tego ów płyta była w promocyjnej cenie. Jazzowy koncert zagrany na fortepianie? To nie dla mnie, pomyślałem, ale w końcu uległem. Oczywiście nie byłem kompletnym dyletantem zarówno jeśli idzie o jazz jak i samego Jarretta (choć po zastanowieniu, jednak byłem dyletantem), ale wtedy, te 25 lat temu nie była to jeszcze moja muzyka…

piątek, 17 listopada 2017

Brian Eno - Ambient 4 (On Land) (1982)

  1. Lizard Point
  2. The Lost Day
  3. Tal Coat
  4. Shadow
  5. Lantern Marsh
  6. Unfamiliar Wind (Leeks Hills)
  7. A Clearing
  8. Dunwich Beach, Autumn, 1960
Z cyklu “Atrakcyjna Osiemdziesiątka”
Dziś wracam do Eno i jego serii zatytułowanej Ambient. Przyznam szczerze, że to jedna z moich ulubionych pozycji w dorobku tego Artysty. Może nie najlepsza, ale na pewno jest w ścisłej czołówce. Muzyka na ten album powstawała dość długo bo niemal cztery lata od 1978 do 1982 roku. Pierwsze pomysły zastępowały drugie, a te z kolei następne i następne. Ostatecznie Eno oddał w ręce słuchaczy znakomite dzieło, które dla mnie jest bardzo bliskie, osobiste i wyjątkowe…

poniedziałek, 13 listopada 2017

Kraan - Flyday (1978)

Seite 1:
  1. Far West
  2. My Brother Said
  3. Ausflug
  4. Gayu Gaya
Seite 2:
  1. You're Right
  2. Young King's Song
  3. Buy Buy
  4. Flyday
Pozostańmy nadal w Niemczech. Przeglądając płyty winylowe, natknąłem się na ten album (bardzo mnie to ucieszyło, ponieważ w kompaktowym mieszkaniu mam jedynie malutki wycinek swej winylowej kolekcji). Gdy tylko zobaczyłem tę okładkę, odżyły wspomnienia z dzieciństwa. Ta płyta była prezentem jaki mój Tato otrzymał, bodaj w 1979 roku. Album jest więc w rodzinie od niemal czterdziestu lat. To jedna z moich ulubionych okładek dzieciństwa. Uwielbiałem na nią patrzeć. Te kolory, miasto i latające samochody. Czy to nie piękny obraz dla dzieciaka? Pamiętam jak sam rysowałem obrazki wzorując się na tej właśnie okładce. W tle leciał ten album, który Tato bardzo lubił…

środa, 8 listopada 2017

Wallenstein - Blitzkrieg (1972)

  1. Lunetic
  2. The Theme
  3. Manhatten Project
  4. Audiences  
Albrecht Eusebius Wenzeslaus von Wallenstein (lub Waldstein, cz. Albrecht Václav Eusebius z Valdštejna), (ur. 24.09.1583 w Heřmanicach, zm. 25.02.1634 w Chebie) - wódz i polityk z okresu wojny trzydziestoletniej. Prrrrrr… Co ja? Ale w sumie to prawda, bo zespół zawdzięcza swą nazwę właśnie temu politykowi. Początkowo mieli się nazywać Blitzkrieg, jednak skojarzenia z okresem drugiej wojny światowej były zbyt mocne i zbyt świeże. Dodatkowo istniał już zespół Blitzkrieg w Anglii. W ostateczności ta nazwa posłużyła jako tytuł ich debiutanckiej płyty…

wtorek, 31 października 2017

Peter Bjärgö - Animus Retinentia (2017)


1. You Let The Light Shine Through; 2. Stillhet; 3. To Replace My Sadness; 4. Grains; 5. Where Night Is Eternal; 6. As Rain Falls; 7. Memories; 8. Transcend Time; 9. Memories II. 10. In Agony; 11. Sleep Dep. Lop.

O tej płycie miałem już napisać kilka miesięcy temu. Jednak los złośliwy i przeróżne inne perypetie spowodowały, że dopiero dziś o nim wspominam. I to też nie powinienem ponieważ fizycznego egzemplarza nie mam do dziś. A ponoć można kupić wszystko od ręki i bez problemu. Jak się okazuje nie do końca. Od premiery płyty mija pół roku, a ja nadal jej nie mam. No ale 1 listopada to data graniczna, klimat tego albumu idealnie pasuje do pory roku, jak i tej właśnie daty…

poniedziałek, 23 października 2017

Cocteau Twins - Treasure (1984)


1. Ivo; 2. Lorelei; 3. Beatrix; 4. Persephone; 5. Pandora (for Cindy);
6. Amelia; 7. Aloysius; 8. Cicely; 9. Otterley; 10. Donimo


Z cyklu „Atrakcyjna Osiemdziesiątka”
Zgapiłem się. Dlaczego? Otóż z Wielkiej Trójcy wydawnictwa 4AD przedstawiłem dotychczas na blogu jedynie dwie osobliwości. Były to Dead Can Dance - Within the Realm of a Dying Sun (1987) oraz This Mortal Coil - It’ll End In Tears (1984). Do pełni szczęścia pozostaje przedstawienie trzeciej, magicznej siostry, którą niewątpliwie jest Treasure grupy Cocteau Twins. Niesamowite, że takie cudowne płyty powstały w latach osiemdziesiątych, tak często nielubianych przez słuchaczy. Właśnie wtedy, nie wcześniej i nie później.  W mojej kolekcji to skarby od wielu lat. Gdy na studiach poznałem moją przyszłą i nadal obecną Żonę, okazało się w rozmowie, że jedną z jej ulubionych płyt jest właśnie Treasure. Wiedziałem już, że to będzie ta jedyna…

poniedziałek, 16 października 2017

Le Orme - Felona E Sorona (1973)

  1. Sospesi Nell'Incredibile
  2. Felona
  3. La Solitudine Di Chi Protegge Il Mondo
  4. L'Equilibrio
  5. Sorona
  6. Attesa Inerte
  7. Ritratto Di Un Mattino
  8. All'Infuori Del Tempo
  9. Ritorno Al Nulla

Myślę, że każdy ze stałych Czytelników mojego bloga, zdążył się już zorientować, że muzyka progresywna pochodząca z Półwyspu Apenińskiego jest dla mnie arcyważna. Od samego początku byłem i nadal jestem zauroczony zespołami włoskimi, które uprawiały (szczególnie w latach siedemdziesiątych) poletko pod nazwą rock progresywny. A że ostatnio pisałem o włoskim zespole kilka miesięcy temu, chyba czas najwyższy przypomnieć o tej jakże ważnej dla mnie scenie. Dziś na warsztat idzie jeden z gigantów czyli zespół Le Orme ze swoją opowieścią o dwóch niezwykłych planetach…

wtorek, 10 października 2017

Jansen/Barbieri - Worlds In A Small Room (1985)

Side 1:
  1. Breaking The Silence
  2. Toys
  3. Blue Lines
  4. Mission
Side 2:
  1. The Way The Light Falls
  2. Balance
  3. Moving Circles
  4. Distance Fire
  5. Move In Circles  
Z cyklu „Atrakcyjna Osiemdziesiątka”
Od wielu lat upływający czas, ale przede wszystkim zmiany pór roku odmierzam dzięki ptakom. Konkretnie chodzi o sikory. To one zwiastują nadejście wiosny gdy nagle znikają z otoczenia mojego domu i to one są posłańcami jesieni gdy ponownie nagle się pojawiają. Jeszcze nigdy mnie nie zawiodły. Tak, jesień, zatem czas szykować jesienną muzykę. Jednym  takich albumów, który znakomicie smakuje mi właśnie o tej porze roku jest Worlds In A Small Room. Zaduma, odprężenie, zamyślenie i marzenia…

środa, 4 października 2017

Andrzej Korzyński - Wielki Szu (2017)


1. Powrót; 2. Wielki Szu I; 3. Reminiscencje z lepszego życia; 4. Stacja Lutyń; 5. Motel Disco; 6. Miłość Szu I; 7. Karty; 8. Rozgrywka; 9. Basen/Pokój; 10. Taka wesz; 11. Wielki Szu II; 12. Miłość Szu II; 13. Victoria; 14. Psychodelia; 15. Do You Like Henky-Penky Love; 16. Sztafeta; 17. Śmierć; 18. Wielki Szu III
Bonus Track: 19. Przegrana; 20. Blue Master; 21. Tylko punk rock

- Wielki Szu, ty tutaj?
- Jak widzisz.
- Stary idioto, jak cię podszedł? Do ciebie mówię…
- Mówiłem, że oszust.
- Kto by pomyślał, że można cię spotkać na takim zadupiu… 

To jeden z bardzo wielu znakomitych dialogów tego jakże lubianego i docenionego filmu. To jeden z tych obrazów, którego dialogi znam na pamięć. Wielkiego Szu mogę cytować godzinami. W sam film wciągnąłem wielu moich znajomych, z którymi rozmawiam dialogami z filmu. Od niemal trzydziestu lat czekałem na wydanie ścieżki dźwiękowej z tego filmu. Gdy zapowiedziano ją w zeszłym roku dosłownie nie posiadałem się z radości. I w końcu jest…

piątek, 29 września 2017

Billy Joel - The Stranger (1977)

  1. Movin' Out (Anthony's Song)
  2. The Stranger
  3. Just The Way You Are
  4. Scenes From An Italian Restaurant
  5. Vienna
  6. Only The Good Die Young
  7. She's Always A Woman
  8. Get It Right The First Time
  9. Everybody Has A Dream
Czas na ostatnią (przynajmniej w tym miesiącu) płytę, która obchodzi swoje lecie. I tak, album The Stranger obchodzi właśnie swoje czterdzieste urodziny. Przyznam z ręką na sercu, że Billy Joel nie należy do panteonu moich ulubieńców, ba!, większość jego płyt mnie drażni czy wręcz nudzi. Ale ten album jest dla mnie ważny, żeby nie powiedzieć wyjątkowy. Uwielbiam tu tak muzykę, ale także teksty, które stanowią bardzo mocną stronę tego wydawnictwa…

piątek, 22 września 2017

Stanley Clarke - School Days (1976)

  1. School Days
  2. Quiet Afternoon
  3. The Dancer
  4. Desert Song
  5. Hot Fun
  6. Life Is Just a Game

Wrzesień, dzieci poszły do szkoły. Tak, czasami siadam sobie i wspominam stare szkolne czasy. Podstawówki nie wspominam najmilej, za to szkołę średnią bardzo, bardzo miło. Studia to już było całkiem co innego. Człowiek był już dorosły, odpowiedzialny za siebie i za swoje decyzje. I właśnie wczoraj podszedłem do półek z płytami i w oczy rzucił mi się napis na grzbiecie School Days. Dawno nie słuchałem, pomyślałem więc, czemu by nie, bo przecież Stanley to znakomity basista…

poniedziałek, 18 września 2017

Camel - Rain Dances (1977)

  1. First Light
  2. Metrognome
  3. Tell Me
  4. Highways Of The Sun
  5. Unevensong
  6. One Of These Days I'll Get An Early Night
  7. Elke
  8. Skylines
  9. Rain Dances
To co? Świętujemy dalej? Ja bardzo chętnie. Wczoraj minęło czterdzieści lat od wydania tej płyty.
Za oknem wielkie zmiany. Choć teoretycznie mamy jeszcze lato, to szarość, deszcze i żółknące liście wyraźnie dają nam do zrozumienia, że oto wielkimi krokami wkracza pani jesień. W zespole także doszło do zmian. W styczniu 1977 roku z grupy odszedł jeden z jej współzałożycieli, basista Doug Ferguson. Na jego miejsce przyszedł Richard Sinclair znany z takich zespołów jak Caravan czy Hatfield And The North. Ale w zespole pojawił się jeszcze jeden członek. Był to saksofonista Mel Collins…

środa, 13 września 2017

Genesis - Calling All Stations (1997)

  1. Calling All Stations
  2. Congo
  3. Shipwrecked
  4. Alien Afternoon
  5. Not About Us
  6. If That's What You Need
  7. The Dividing Line
  8. Uncertain Weather
  9. Small Talk
  10. There Must Be Some Other Way
  11. One Man's Fool
Wrzesień to miesiąc rocznic ciekawych albumów. Mój magiczny kalendarzyk wspomina mi o kilkunastu płytach, o części z nich wspomnę na blogu. Wśród nich znalazł się też album grupy Genesis. Przez te dwadzieścia lat uczestniczyłem w dziesiątkach rozmów o tej płycie. Jeszcze więcej przeczytałem recenzji, opisów i sądów nad nią. Jedni ją uwielbiają, inni nienawidzą. No właśnie, skoro napisano i powiedziano już wszystko, to po jaką cholerę ja się za to biorę? Z ciekawości, względów kronikarskich, ale i niejako obowiązku, bo bardzo sobie cenię ten zespół. Napisałem już o ich dwóch albumach z lat 70-ych, o jednej z 80-tych, to i o tej z 90-tych trzeba wspomnieć…

środa, 6 września 2017

Steely Dan - Aja (1977)

  1. Black Cow
  2. Aja
  3. Deacon Blues
  4. Peg
  5. Home At Last
  6. I Got The News
  7. Josie
Na temat jakiejś płyty z dyskografii tego zespołu chciałem napisać już wiele, wiele miesięcy temu. Jednak zawsze było coś innego. Steely Dan odkładałem na później. Sfotografowałem już nawet dwie ich płyty. O Aja miałem tak czy inaczej pisać w tym miesiącu ponieważ dokładnie 23 września minie czterdzieści lat od jej wydania. Jednak 3 września dotarła do mnie smutna wiadomość o śmierci współzałożyciela tego zespołu Waltera Beckera, co przyspieszyło tylko moją decyzję…

środa, 30 sierpnia 2017

Stevie Wonder - Talking Book (1972)

  1. You Are The Sunshine Of My Life
  2. Maybe Your Baby
  3. You And I (We Can Conquer The World)
  4. Tuesday Heartbreak
  5. You've Got It Bad Girl
  6. Superstition
  7. Big Brother
  8. Blame It On The Sun
  9. Lookin For Another Pure Love
  10. I Believe (When I Fall In Love It Will Be Forever)
Identyczna sytuacja jak ta, która miała miejsce rok temu. Wtedy wspominając o albumie Ashra New Age Of Earth napisałem „Drogi Czytelniku, jeśli to czytasz to wiedz, że jestem na plaży”. I teraz jest to samo. Jestem na plaży, ale nie po to aby się smażyć, czego nie cierpię, ale siedzę i patrzę na potęgę oceanu, a w discmanie kręci się Talking Book. Nie będę oryginalny jeśli powiem, że ubóstwiam Wondera z jego złotego okresu. Ten album do niego się zalicza. To fantastyczne wyznanie Steviego, przeplata się tu wielka miłość z trudnym i smutnym rozstaniem z najukochańszą osobą. Tą płytą Wonder otworzył się jak tytułowa książka, grając i śpiewając o najważniejszym uczuciu świata, o miłości…

środa, 23 sierpnia 2017

Synergy - Cords (1978)

  1. On Presuming To Be Modern I
  2. Phobos And Deimos Go To Mars (Parts 1 & 2)
  3. Sketches Of Mythical Beasts
  4. Disruption In World Communications
  5. On Presuming To Be Modern II
  6. A Small Collection Of Chords
  7. Full Moon Flyer
  8. Terra Incognita
  9. Trellis
  10. On Presuming To Be Modern III      
Szykuję się do wojaży, przez co dopada mnie chroniczny brak czasu. No ale przecież trzeba coś na blogu skrobnąć. W ostatnich dniach odświeżyłem sobie płytę tworu zwanego Synergy. Pod tą nazwą kryje się Larry Fast, którego możemy znać ze współpracy z takimi Artystami i zespołami jak Peter Gabriel, Nektar czy Foreigner. Cords to jego trzeci album, na którym zaproponował nam muzykę elektroniczną. To kosmos, ale zimny, nieprzyjazny i raczej przerażający…

czwartek, 17 sierpnia 2017

Strange Days - 9 Parts To The Wind (1975)

  1. 9 Parts To The Wind
  2. Be Nice To Joe Soap
  3. The Journey
  4. Monday Morning
  5. A Unanimous Decision
  6. 18 Tons
Gdybym prowadził tu jeszcze jakiś cykl, to ten album musiałbym umieścić w szufladzie Ocalić Od Zapomnienia. Bo rzeczywiście to chyba kompletnie nieznany zespół (przynajmniej w naszym kraju). Powstał z Wielkiej Brytanii i niestety istniał bardzo krótko, a w swojej karierze wydał tylko ten jeden album. Sam wiele lat temu natknąłem się na Strange Days przez przypadek, buszując w jakimś sklepie w winylami. Po latach dokupiłem kompakt, który jak się okazało…

piątek, 11 sierpnia 2017

Chris Rea - On The Beach (1986)

Side One:
  1. On The Beach
  2. Little Blonde Plaits
  3. Giverny
  4. Lucky Day
  5. Just Passing Through
Side Two:
  1. It's All Gone
  2. Hello Friend
  3. Two Roads
  4. Light Of Hope
  5. Auf Immer Und Ewig
Z cyklu „Atrakcyjna Osiemdziesiątka”
Przygotowuję się do wyjazdu nad wielką wodę. To dopiero za nieco ponad dwa tygodnie, ale już się nastrajam, już oczyma wyobraźni widzę się na plaży, już niemal po kolana jestem w wodzie. Taaak, kocham wodę i niemal każdego roku choć na kilka dni muszę nad wodę pojechać. Raz jest to morze, raz ocean, ale zawsze to duży akwen. A dziś w naszym kraju jak w tropikach, skwar nieprawdopodobny. Wyszedłem więc na zacieniony taras, nalałem sobie zimnej lemoniady, własnej roboty i odpaliłem jakże letnią płytę Chrisa. Poczułem się jak nad oceanem…

czwartek, 3 sierpnia 2017

Affinity - Affinity (1970)

  1. I Am And So Are You
  2. Night Flight
  3. I Wonder If I'll Care As Much
  4. Mr. Joy
  5. Three Sisters
  6. Coconut Grove
  7. All Along The Watchtower
Affinity to brytyjska grupa, której korzenie sięgają lat sześćdziesiątych. To wtedy właśnie, trzech przyjaciół z University of Sussex, studiujących tam kierunki ścisłe, tworzy zespół pod nazwą US Jazz Trio. Do ów grupy należeli Lynton Naiff (instrumenty klawiszowe), Nick Nicolas (kontrabas) oraz Grant Serpell (perkusja). Jednak po ukończeniu studiów grupa rozpadła się. Naiff i Serpell przez chwilę grali w popowym zespole Ice. Ciągnęło ich jednak do jazzu. Dołączył do nich Mo Foster (gitara basowa), a chwilę później Mike Jopp (gitara). Brakowało im tylko wokalistki. Postawili na koleżankę z czasów studiów, którą była Linda Hoyle. Byli gotowi, ich debiut sceniczny to rok 1968…

poniedziałek, 31 lipca 2017

Co W Napędzie Piszczy odc.3



Lato, lato, lato. Tylko co to za lato jak ciągle pada, wieje, jest chłodno. Mnie staremu to zarówno, ale dzieciaki nie mają frajdy. Od lat urlop spędzam po sezonie gdy już tłumy opadną, a w miejscowościach turystycznych robi się cicho i luźno. W niemal całym swoim życiu dorosłym nie potrafiłem zrozumieć jaka przyjemność jest w spędzaniu urlopu w hałasie i tłoku. Ale jak wszyscy wiemy, co kto lubi…

środa, 26 lipca 2017

Ennio Morricone - The Mission (1986)


1. On Earth As It Is In Heaven; 2. The Falls; 3. Gabriel's Oboe; 4. Ave Maria Guarani; 5. Brothers; 6. Carlotta; 7. Vita Nostra; 8. Climb; 9. Remorse; 10. Penance; 11. The Mission; 12. River; 13. Gabriel's Oboe; 14. Te Deum Guarani; 15. Refusal; 16. Asuncion; 17. Alone; 18. Guarani; 19. The Sword; 20. Miserere


Z cyklu „Atrakcyjna Osiemdziesiątka”
W ostatnią niedzielę odświeżyłem sobie film Misja gdzie dwie główne role zagrali Jeremy Irons oraz Robert De Niro. Nieprawdopodobnie piękny i wzruszający to obraz, należący do kanonu kina. To piękno i wzruszenie potęguje muzyka, skomponowana przez geniusza, którym niewątpliwie jest Ennio Morricone. To chyba było w 1987, a już na pewno w 1988 roku gdy usłyszałem w radio kompozycję Gabriel’s Oboe. Moje wrażenia po jej wysłuchaniu były i są nieopisywalne do dziś…

czwartek, 20 lipca 2017

Pulsar - Pollen (1975)


Side 1:
  1. Pulsar
  2. Apaisement
  3. Puzzle/Omen
Side 2:
  1. Le Cheval De Syllogie
  2. Pollen

Z wielką ochotą wracam do tej francuskiej kapeli. Na blogu pisałem już o ich trzecim albumie zatytułowanym Halloween, który w mojej subiektywnej ocenie jest ich najlepszym albumem. Jednak i dwie wcześniejsze płyty są bardzo dobre i niewątpliwie zasługują na wspomnienie o nich. Być może Czytelnik dzięki tym wpisom zainteresuje się ich twórczością. Zatem dziś skoncentrujmy się na debiutanckiej płycie grupy Pulsar…

czwartek, 13 lipca 2017

Michael Stearns - Encounter (1988)

  1. Encounter: Awaiting The Other
  2. Craft: Dimensional Release
  3. The Beacon: Those Who Have Gon
  4. On The Way: Space Caravan
  5. Dimensional Shift: Across the Threshold
  6. Within: Choir of the Ascending
  7. Distant Thunder: Solitary Witness
  8. Alien Shore: Starlight Bay
  9. Procession: Sacred Ceremony
  10. Star Dreams: Peace Eternal
Z cyklu „Atrakcyjna Osiemdziesiątka”
Jakiś czas temu napisałem, że wrócę do tej płyty więc wracam. Właściwie ta płyta (jak wszystkie kompozycje) posiada jeszcze podtytuł A Journey In The Key Of Space. Dla mnie to jedna z płyt wakacyjnych, marzycielskich, która idealnie pasuje do wspomnianej w podtytule podróży do gwiazd. To płyta, którą bardzo bym chciał mieć wtedy gdy byłem dzieckiem. To wtedy właśnie, w czasie wakacji bardzo często miałem swój rytuał, który polegał na patrzeniu w gwiazdy…

czwartek, 6 lipca 2017

Automatic Man - Automatic Man (1976)

The A Side:
1. Atlantis Rising Fanfare; 2. Comin' Through; 3. My Pearl; 4. One And One; 5. Newspapers; 6. Geni-Geni

The Other Side:
1. Right Back Down; 2. There's A Way; 3. I.T.D. Interstellar Tracking Devices; 4. Automatic Man; 5. Atlantis Rising Theme


Dziś coś co zawsze działa na moje zszargane nerwy. Coś przy czym tupie noga, chodzi głowa i poprawia mi humor. Automatic Man to debiutancki album grupy, która ma w swoim dorobku jedynie dwie płyty. Dodam, że ich drugi album (nagrany w zmienionym składzie) jest o wiele słabszy od Automatic Man i można go sobie darować. Wracając do debiutu, to mieszanka proga, popu, fusion, kosmicznych klimatów i funku. Co wyszło z takiego podejścia do muzyki? Dla mnie wyszło coś naprawdę przyjemnego…

piątek, 30 czerwca 2017

Alphataurus - Alphataurus (1973)

Lato 1:
  1. Peccato D'Orgoglio
  2. Dopo L'Uragano
  3. Croma
Lato 2:
  1. La Mente Vola
  2. Ombra Muta
Kilka lat temu zaprosiłem do siebie mojego kolegę. Ten zapytał mnie czy może przyprowadzić swojego znajomego, który jak my, jest wielkim miłośnikiem muzyki. Powiedziałem, że nie mam nic przeciwko. Przyszli, właśnie leciał Alphataurus. Nieznajomy (pozdrawiam Krzysiu) wziął okładkę w swoje ręce i powiedział „Dam ci za to 400 złotych”. Jak nietrudno się domyśleć wyszedł z niczym, ale ten album przesłuchaliśmy wtedy kilkukrotnie. Tak, to znakomity debiut włoskiej formacji poruszającej się na poletku rocka progresywnego…

piątek, 23 czerwca 2017

Pavlov’s Dog - Pampered Menial (1975)

  1. Julia
  2. Late November
  3. Song Dance
  4. Fast Gun
  5. Natchez Trace
  6. Theme From Subway Sue
  7. Episode
  8. Preludin
  9. Of Once And Future Kings
Dziś płyta nieco kontrowersyjna. Ma ona jednako tylu zwolenników co przeciwników. Czym zawiniła ta amerykańska grupa, że słuchacze przez tyle lat są tak podzieleni? Chodzi o głos wokalisty i jednocześnie gitarzysty, którym jest David Surkamp. I rzeczywiście, jego głos jest bardzo charakterystyczny. Wiele lat temu mój znajomy stworzył teorię, że Surkamp nie oddycha powietrzem, on oddycha helem. I chyba coś w tym jest…