Side One:
- Wings Of Love
- Ecstasy
- Night Rain
- Blue Waves Gold
- Back To A Planet
- Brazilian Love
- La Ilaha Il Allah
Wczorajsze
popołudnie minęło mi pod hasłem „Niedziela z plackiem” i właśnie ten album
zagościł w moim domu. Deuter, a właściwie Georg Deuter to
multiinstrumentalista pochodzący z Niemiec. Urodził się na tamtejszej prowincji
ucząc się w zaciszu domowym gry na gitarze i flecie. Dość dramatyczny wypadek
samochodowy, w którym uczestniczył jako nastolatek spowodował, że postanowił zajmować
się w życiu muzyką. W latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych podróżował po
Azji. Wiele lat spędził w Indiach (nawet przyjął tam nazwisko Chaitanya Hari). Stworzył
masę medytacyjnej muzyki. Ale nie ma się czego obawiać. Bo choć album Ecstasy
jest nad wyraz spokojny i przy nim się odpoczywa, to jednak usłyszymy tu muzykę
zbliżoną brzmieniowo do takich wykonawców jak Ash Ra Tempel, Popol
Vuh czy Klaus Schulze niż do typowo medytacyjnych brzdęków.




