Pokazywanie postów oznaczonych etykietą simply red. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą simply red. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 26 października 2015

Simply Red - Warszawa 24.10.2015 Torwar



Koncert Simply Red. Spełnienie marzeń? Chyba nie, niemniej bardzo lubię tę grupę i cenię sobie ich piosenki. Ale jak wspominałem przy okazji recenzji płyty Picture Book, tym magnesem jest tu charyzmatyczny Mick Hucknall. Znakomity głos, który naprawdę warto usłyszeć na żywo. Do tego złożyło się tak, że koncert odbył się dzień po moich urodzinach. Był to więc fantastyczny prezent. Jak zawsze, na miejscu byłem co najmniej godzinę przed koncertem. Małe piwko i poszliśmy z Żoną zająć swoje miejsca. Bilety kupiliśmy niemal natychmiast po tym jak dowiedzieliśmy się o tej trasie. Po cichu spodziewałem się, że frekwencja będzie spora. Jak się okazało nie pomyliłem się. Torwar był wypełniony po brzegi. Zdecydowaliśmy, że weźmiemy bilety siedzące, na wprost sceny. Myślę, że to była bardzo dobra decyzja. Za nic nie ustałbym w tym tłumie na płycie, dosłownie nie było gdzie szpilki wsadzić. Najśmieszniejsze było to, że gdy dotarliśmy do swoich miejsc okazało się …

piątek, 23 października 2015

Simply Red - Picture Book (1985)

Side One:
  1. Come To My Aid
  2. Sad Old Red
  3. Look At You Now
  4. Heaven
  5. Jericho
Side Two:
  1. Money's Too Tight (To Mention)
  2. Holding Back The Years
  3. (Open Up the) Red Box
  4. No Direction
  5. Picture Book
Z cyklu „Atrakcyjna Osiemdziesiątka”
Jutro będę na koncercie grupy Simply Red. Cieszę się niezmiernie. Przyznam szczerze, że traktowałem w przeszłości tę grupę trochę po macoszemu. Dopiero moja Żona przypomniała mi o nich i na nowo pokochałem ten zespół. A dlaczego wybrałem ten właśnie album, a nie na przykład ich największe osiągnięcie czyli płytę Stars? Otóż tak się składa, że teraz w październiku mija trzydzieści lat od wydania tej płyty. Dodatkowo twórczość zespołu poznawałem od ich początków czyli właśnie od tego albumu (tak, na tej trasie świętują swoje trzydziestolecie). Pamiętam tę kasetę którą przyniósł mi kolega. Nawet spodobała mi się ta muzyka. Moją szczególną uwagę zwróciły wtedy dwie piosenki. Pierwszą z nich słyszałem wcześniej na Liście Przebojów w Trójce. Drugą poznałem dopiero po przesłuchaniu całego albumu i wpadłem. Ale to co zrobiło na mnie największe wrażenie to głos lidera grupy Micka Hucknalla.