- Kangaroo
- Song To The Siren
- Holocaust
- Fyt
- Fond Affections
- The Last Ray
- Another Day
- Waves Become Wings
- Barramundi
- Dreams Made Flesh
- Not Me
- A Single Wish
Z cyklu „Atrakcyjna Osiemdziesiątka”
Znowu 1984? No tak wyszło.
To płyta bardzo dla mnie ważna. Włączam ją gdy jestem
w nie najlepszym nastroju, gdy wydarzy się coś co mnie zasmuca i dołuje.
Słuchając dźwięków zawartych na tym pięknym albumie, zastanawiam się nad
kruchością życia, nad międzyludzkimi relacjami. Muzyka ta pozwala mi zatrzymać się w tym pędzącym, pozbawionym wszystkich dobrych uczuć świecie.
Zapominam o tym całym jadzie który leje się zewsząd gdzie się nie obrócić, o
tej nienawiści, zawiści i wszechobecnej głupocie. Zastanawiam się dlaczego to
wszystko się dzieje, jaki to ma sens. Ale przede wszystkim słuchając tej płyty myślę
o tych którzy już odeszli. Zmarł mój Kuzyn (brat wujeczny), miał 37 lat. Czy to
nie smutne? Mieliśmy w dzieciństwie dość dobre relacje, w dorosłym życiu
wszystko się rozjechało. Każdy miał swoje sprawy, swoją rodzinę i własne
problemy. W końcu dzieliło nas kilkaset kilometrów. Jednak gdy już udało nam
się spotkać zawsze rozmawialiśmy z wzajemną życzliwością i szacunkiem, cieszyliśmy
się ze swoich małych sukcesów, tak samo jak wtedy gdy byliśmy dzieciakami.




