ACT I: Sea Borne - Liberator Of Minds - Dance Of The Bacchantes
ACT II: The Mountain - The Invocation - The Forest - Psychopomp
Sześć lat kazał nam czekać ten fenomenalny duet na nowy album. Z drugiej strony, nawet nie wiem kiedy te sześć lat zleciało. W kręgach moich znajomych zainteresowanych muzyką, ale przede wszystkim w Internecie można wysłuchać i przeczytać wiele opinii na temat najnowszego krążka DCD. I przyznam, że jest spory rozrzut. Jedni uważają, że to płyta genialna, inni, że okropna i jedna z najgorszych w ich karierze. Jak mantra pojawia się też jeszcze jeden zarzut, że płyta jest za krótka bo trwa mniej więcej trzydzieści sześć minut…


