Ależ
ten rok zaczyna się fatalnie. Najpierw David teraz Glenn.
Współzałożyciel
grupy The Eagles znanej przede wszystkim z hitu Hotel California, który znalazł się
na płycie pod tym samym tytułem.
Ale
Glenn Frey to także twórczość solowa. Był autorem wielu hitów. W latach
osiemdziesiątych szalałem przy jego piosenkach. Takie wiadomości jak ta
dzisiejsza podcinają mi skrzydła. Jeszcze nie otrząsnąłem się po Davidzie, a tu
taka wiadomość. Przez to nie chce mi się nic pisać na blogu. Dziś po
przebudzeniu mówię sobie „Otrząśnij się chłopie, trzeba się wziąć za następne
płyty. Taka jest kolej rzeczy.” I przy porannej kawie, słuchając radia słyszę „Nie
żyje Glenn Frey”. Brak mi słów…



