Pokazywanie postów oznaczonych etykietą steve jansen. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą steve jansen. Pokaż wszystkie posty

środa, 20 lutego 2019

Rain Tree Crow - Rain Tree Crow (1991)


1. Big Wheels In Shanty Town; 2. Every Colour You Are; 3. Rain Tree Crow; 4. Red Earth (As Summertime Ends); 5. Pocket Full Of Change; 6. Boat's For Burning; 7. New Moon At Red Deer Wallow; 8. Blackwater; 9. A Reassuringly Dull Sunday; 10. Blackcrow Hits Shoe Shine City; 11. Scratchings On The Bible Belt; 12. Cries And Whispers.


Sporo myślałem nad tym jakim albumem się z Państwem pożegnać. Wybór jest tak ogromny, że miałem mętlik w głowie. W końcu postanowiłem, że będzie to jedna z tych płyt, których słuchałem ostatnio najintensywniej. A były takie dwie, Talk Talk Laughing Stock oraz ta właśnie, Rain Tree Crow. Ostatecznie postawiłem na ten drugi album. Dlaczego? Odnoszę wrażenie, że jest mniej znany od swojego rówieśnika, a równie ciekawy i wciągający…

wtorek, 10 października 2017

Jansen/Barbieri - Worlds In A Small Room (1985)

Side 1:
  1. Breaking The Silence
  2. Toys
  3. Blue Lines
  4. Mission
Side 2:
  1. The Way The Light Falls
  2. Balance
  3. Moving Circles
  4. Distance Fire
  5. Move In Circles  
Z cyklu „Atrakcyjna Osiemdziesiątka”
Od wielu lat upływający czas, ale przede wszystkim zmiany pór roku odmierzam dzięki ptakom. Konkretnie chodzi o sikory. To one zwiastują nadejście wiosny gdy nagle znikają z otoczenia mojego domu i to one są posłańcami jesieni gdy ponownie nagle się pojawiają. Jeszcze nigdy mnie nie zawiodły. Tak, jesień, zatem czas szykować jesienną muzykę. Jednym  takich albumów, który znakomicie smakuje mi właśnie o tej porze roku jest Worlds In A Small Room. Zaduma, odprężenie, zamyślenie i marzenia…

wtorek, 20 października 2015

The Dolphin Brothers - Catch The Fall (1987)

Side 1:
  1. Catch The Fall
  2. Shining
  3. Second Sight
  4. Love That You Need
Side 2:
  1. Real Life, Real Answers
  2. Host To The Holy
  3. My Winter
  4. Pushing The River
Z cyklu "Atrakcyjna Osiemdziesiątka"
W tym tygodniu będą płyty właśnie z lat 80-ych. Powiem szczerze, że miałem ogromny problem z wyborem. Jak już kilka razy zdarzyło mi się napisać na blogu, często było tak, że miałem problem z wyborem płyty do posłuchania. Natomiast w tę niedzielę miałem aż nadto kandydatek do zagrania. Zaczęło się od DVD Genesis When In Rome 2007. O jakie wspaniałe wspomnienia. Przeleciał cały koncert i część dodatków. A włączyłem tylko na chwilkę. Skończyło się jak zawsze (pewnie kiedyś wrócę do tego wydawnictwa). Miałem przygotowane też dwa placki, a właściwie trzy. Pierwszy to Frankie Goes To Hollywood i album Welcome To The Pleasuredome, ale pomyślałem, że przecież okrągła rocznica tego wydania była w zeszłym roku, a ja się wtedy zgapiłem i o tym nie wspomniałem (to były początki bloga więc… Pewnie w przyszłości coś o niej napiszę). Drugą pozycję opiszę pod koniec tygodnia, a trzecia to właśnie Dolphin Brothers. A cóż to za twór? Pewnie przeciętny słuchacz niewiele wie o tym zespole. Ale gdy zagłębić się w temat, okaże się że…