"Zobacz mężu, dostałam
maila, że pod koniec lutego EABS gra koncert w Płocku. Może miałbyś ochotę się
wybrać? Ja też bym z chęcią pojechała na ten koncert". Tak zagadała mnie moja
lepsza połowa. A odpowiedź mogła być tylko jedna. Oczywiście, że tak! Wszak ich
zeszłoroczna płyta Slavic Spirits była jednym z moich albumów roku. Przez kilka
miesięcy ubiegłego roku grała ta płyta dość często w domu. Aż pewnego dnia
usłyszałem od Żonki, że to wspaniałe granie i bardzo jej się podoba. Chyba nie
może być lepszej rekomendacji…
poniedziałek, 2 marca 2020
wtorek, 25 lutego 2020
Deodato - Prelude (1973)
- Also Sprach Zarathustra (2001)
- Spirit Of Summer
- Carly & Carole
- Baubles, Bangles And Beads
- Prelude To The Afternoon Of A Faun
- September 13
Na początku był
Strauss, Richard Strauss. Później był Stanley Kubrick i jego dzieło filmowe
2001: Odyseja kosmiczna. No i w końcu był Deodato, a właściwie Eumir Deodato –
brazylijski pianista samouk. No, będąc precyzyjnym to jeszcze przed Straussem
był Fryderyk Nietzsche i jego filozoficzne dzieło Also sprach Zarathustra.
Wszak dzieło Nietzchego było natchnieniem dla Straussa, który popełnił tak
fantastyczny poemat symfoniczny. Natomiast moja przygoda z tym utworem rozpoczęła się od
filmu Kubricka aż pewnego dnia natrafiłem na kapitalną jego wersję, której
autorem jest Deodato…
wtorek, 18 lutego 2020
Out Of Focus - Not Too Late (1999)
- That's Very Easy
- X
- The Way I Know Her
- Y
- Spanish Lines
Zastanawiałem się jaka ma być kolejna płyta, którą mam Państwu przedstawić. Czasem nadmiar powoduje chaos i człowiek nie wie na co się zdecydować. Wziąłem się więc za przeglądnie starych zdjęć, które robiłem na potrzeby mojego bloga (a jest tego trochę) i w pewnym momencie patrzy na mnie ta twarz i to bielmo na oku. Pomyślałem - dlaczego nie? Datowanie płyty, a konkretniej jej wydania to 1999, ale tak naprawdę album został nagrany wiosną roku 1974 i zapomniany na ćwierć wieku…
środa, 12 lutego 2020
Billy Cobham - Crosswinds (1974)
- Spanish Moss - A Sound Portrait
- The Pleasant Pheasant
- Heather
- Crosswind
I ponownie to pogoda
determinuje mój wybór muzyki. Od kilku dni nieprawdopodobnie wieje.
Przysłowiowy łeb chce urwać. Do tego deszcz który zalewa całe okna, że nic nie
widać. Lubię taką pogodę, ale tylko wtedy gdy siedzę w ciepłym domu z herbatką
przy boku i dobrą płytą na podorędziu. I co? W taką pogodę moje myśli
powędrowały do dwóch płyt. Pierwszą z nich była Wind & Wuthering zespołu
Genesis, a drugą ta właśnie - Crosswinds Cobhama. Jako że o pierwszej już pisałem na blogu, to czas na tę drugą…
czwartek, 6 lutego 2020
Ashra - Correlations (1979)
- Ice Train
- Club Cannibal
- Oasis
- Bamboo Sands
- Morgana Da Capo
- Pas De Trois
- Phantasus
Kilka lat temu piałem Państwu o debiutanckim albumie tworu zwanego Ashra, za którym tak naprawdę stoi znakomity muzyk Manuel Göttsching. I niedanej jak wczoraj porządkując część kolekcji płyt winylowych, w ręce wpadł mi album Correlations. Pomyślałem wrzucę, tak dawno tego nie słuchałem. Za oknem świeciło akurat piękne słoneczko. Muzyka w tych okolicznościach przyrody zabrzmiała fantastycznie…
Subskrybuj:
Posty (Atom)




