środa, 13 grudnia 2017

Steve Roach - Structures From Silence (1984)

  1. Reflections in Suspension
  2. Quiet Friend
  3. Structures from Silence
Z cyklu “Atrakcyjna Osiemdziesiątka”
Grudzień, czas przedświąteczny. Już od jakiegoś czasu (początek listopada - ludzie powariowali) możemy zauważyć bombki, światełka, dekoracje i promocje. Stacje radiowe także zmieniają swój repertuar na bardziej dzwoneczkowy. Sam radia nie słucham prawie wcale, ale w sklepach, na basenie czy innych instytucjach radia grają. Bywając tam nie mam wyboru. Kiedyś bardzo lubiłem ten okres, teraz nie bardzo. To czas kiedy się wyciszam, marzę, kontempluję, dużo czytam. Ale to przede wszystkim czas kiedy wspominam tych, których już z nami nie ma. Ten album pomaga mi w tym od dobrych dwudziestu lat (na przestrzeni tych lat, właśnie w grudniu, odeszło wiele bliskich mi osób). Idealnie koi nerwy, uspokaja i pozwala na dalekie podróże w krainę marzeń…

wtorek, 5 grudnia 2017

Zbigniew Górny - Soundtracks (2017)


1. Okno; 2-4. Karate po polsku; 5-7. Magiczne ognie; 8-12. Sam pośród swoich; 13-16. Prywatne śledztwo; 17-20. Trójkąt bermudzki; 21-27. Femina; 28-30. Zabić na końcu; 31-35. Trzy dni bez wyroku; 36-42. Pierścionek z orłem w koronie; 43-45. Europejska noc.

To był bodaj 1987 rok. Późne lato, może początek jesieni. W telewizorze mają nadać polski film sensacyjny o jakże sensacyjnym tytule Prywatne śledztwo. W roli głównej Roman Wilhelmi. Zakochałem się od pierwszego obejrzenia. Ale prócz obrazu powaliła mnie muzyka, której autorem jest znakomity poznaniak Zbigniew Górny. Gdzieś piętnaście lat później pisałem do TVP, aby wydali wreszcie ten film na DVD. I w końcu w 2006 jest, film stoi jak byk na sklepowej półce. Nie zastanawiałem się minuty, zakup i biegiem do domu…

czwartek, 30 listopada 2017

Machiavel - Jester (1977)

 A:
  1. Wisdom
  2. Sparkling Jaw
  3. Moments
  4. In The Reign Of Queen Pollution
B:
  1. The Jester
  2. Mr. Street Fair
  3. Rock, Sea And Tree
Nawet nie pamiętam jak ten album znalazł się w moich zbiorach. Kupiłem go? Może dostałem, a może w latach dziewięćdziesiątych ktoś oddał mi go bez żalu twierdząc, że teraz to on przerzucił się na kompakty i winyle są już nic nie warte. Nie wiem. Wiem natomiast, że posłuchałem tej płyty dość późno. Jakoś ta okładka nie przemawiała do mnie. Wydawało mi się, że to jacyś przedstawiciele metalowego grania. Ta postać, na poły uczony, na poły rycerz, do tego grający na harfo-gitarze. Po otwarciu, bo to wydanie gatefold, moim oczom ukazała się orgia (trzeba trzymać ów album z dala od dzieci). To musi być metal, pomyślałem. Ale któregoś dnia skusiłem się i pożałowałem, że tak długo to trwało zanim go posłuchałem…

czwartek, 23 listopada 2017

Keith Jarrett - The Köln Concert (1975)

  1. Köln, January 24, 1975 Part I
  2. Köln, January 24, 1975 Part II a
  3. Köln, January 24, 1975 Part II b
  4. Köln, January 24, 1975 Part II c
Opisując płytę grupy Kraan wspomniałem jak swojego czasu zakupiłem ten kompakt w Berlinie. Natychmiast przypomniała mi się historia z zakupem tego koncertu Keitha Jarretta. Miejsce akcji to samo czyli Berlin, ale był to gdzieś 1993, może 1994 rok. Sprzedawca (kiedyś może opowiem jego historię) zachwalał tę płytę, kup mówi, nie będziesz żałował. Do tego ów płyta była w promocyjnej cenie. Jazzowy koncert zagrany na fortepianie? To nie dla mnie, pomyślałem, ale w końcu uległem. Oczywiście nie byłem kompletnym dyletantem zarówno jeśli idzie o jazz jak i samego Jarretta (choć po zastanowieniu, jednak byłem dyletantem), ale wtedy, te 25 lat temu nie była to jeszcze moja muzyka…