wtorek, 12 czerwca 2018

Colosseum - LiveS (The Reunion Concerts 1994) (1995)

  1. Those About To Die…
  2. Elegy
  3. The Valentyne Suite
  4. Theme For An Imaginary Western
  5. The Machine Demands Another Sacriface
  6. Solo Colonia
  7. Lost Angeles
  8. Stormy Monday Blues
Dziś rano dotarła do mnie wiadomość o śmierci Jona Hisemana. Odszedł kolejny gigant ze świata muzyki. Znakomity perkusista, współzałożyciel Colosseum, występujący w wielu innych zespołach i projektach muzycznych. Jeszcze kilka miesięcy temu grał koncerty z grupą JCM, w której występował z kolegami ze swojego macierzystego zespołu (Mark Clarke i Clem Clempson). Po tej jakże smutnej wieści bez zastanowienia sięgnąłem po płytę LiveS  (The Reunion Concerts 1994)

czwartek, 7 czerwca 2018

Wigwam - Nuclear Nightclub (1975)

A:
  1. Nuclear Nightclub
  2. Freddie Are You Ready
  3. Bless Your Lucky Stars
  4. Kite
B:
  1. Do Or Die
  2. Simple Human Kidness
  3. Save My Money & Name
  4. Pig Storm
Całkiem zapomniałem o tym zespole, a przecież w początkach XXI wieku ta właśnie płyta budziła mnie co rano. Tak, miałem jazdę na ten album swego czasu i lubiłem odpalić go chwilę po przebudzeniu. Jakoś dobrze mnie nastrajał i świetnie układał cały dzień. Zastrzec tu muszę jednak, że Nuclear Nightclub nie jest najlepszą pozycją w dyskografii tego fińskiego zespołu. Bardziej wymagającym polecam albumy Fairyport i przede wszystkim Being. Nuclear Nightclub jest raczej komercyjny, a to za sprawą odejścia z grupy ważnych jej członków…

czwartek, 31 maja 2018

To już chyba koniec...

W niedzielny wieczór pisałem kolejną recenzje i... padł mi komputer. Wyłączył się i uruchomić więcej się nie chciał. Zawiozłem dziadka do serwisu. Po dwóch dniach okazało się, że padła płyta główna. Inwestować w nową? Pomyślałem, że nie ma sensu i chyba najwyższy czas złożyć coś nowego. Przespałem się z tematem, stworzyłem specyfikację nowego statku kosmicznego, udałem się do zaprzyjaźnionego sklepu i czekam. Komputer będzie najprawdopodobniej na wtorek.

Tak więc proszę Czytelnika o wyrozumiałość i cierpliwość.
Piszę tę wiadomość z „laptoka” i proszę mi uwierzyć to nie to. Ów laptopa używam w pracy (jak muszę) i zawsze to jest męczarnia. Nie ma jak porządna skrzynka z wielkim monitorem przed oczami. No tak mam. A co najważniejsze na starym dysku mam wszystkie zdjęcia, zapiski i pomysły dotyczące mego bloga.

Do zobaczenia w przyszłym tygodniu.
A swoją drogą to nie ciekawe, że komputer padł podczas pisania recenzji? Może to znak...

poniedziałek, 21 maja 2018

Antonio Carlos Jobim - Wave (1967)

  1. Wave
  2. The Red Blouse
  3. Look To The Sky
  4. Batidinha
  5. Triste
  6. Mojave
  7. Dialogo
  8. Lamento
  9. Antigua
  10. Captain Bacardi
W piątek wieczorem nawiedzili nas znajomi. Było dość późno więc ewentualne mocniejsze trunki zarezerwowaliśmy sobie na kolejny wieczór. W sobotę, chwilę przed śniadaniem, odpaliłem sprzęt i zastanawiałem się jaką płytę włączyć. Pomyślałem, jest prawie lato, słoneczko, lód i coś mocniejszego dochodzą w lodówce i wtedy bach. Jobim, to będzie to, choć nie powiem, miałem trochę obaw. Okazało się że niepotrzebnie, bo płyta Wave tak spodobała się znajomym, że poleciała tego dnia jeszcze kilkukrotnie…