Pokazywanie postów oznaczonych etykietą vangelis. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą vangelis. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 6 października 2016

Vangelis - Rosetta (2016)

  1. Origins (Arrival)
  2. Starstuff
  3. Infinitude
  4. Exo Genesis
  5. Celestial Whispers
  6. Albedo 0.06
  7. Sunlight
  8. Rosetta
  9. Philae's Descent
  10. Mission Accomplie (Rosetta's Waltz)
  11. Perihelion
  12. Elegy
  13. Return To The Void
Oj, kazał nam brodaty Grek długo czekać na premierowy materiał. Szczerze powiedziawszy to nie wierzyłem, że jeszcze coś wyda. Co prawda chwalił się w wywiadach iż w swoich archiwach posiada tyle już skomponowanej muzyki, że wystarczyłaby jej na sto albumów. Szkoda, bo zamiast stu przecież mógł wydać choćby dwa. Ale to tak na marginesie, przejdźmy do Rosetty. Gdy dotarła do mnie wiadomość o tym, że Vangelis planuje wydanie nowej płyty aż skoczyłem do góry. Wyczekiwałem na nią niczym dzieciak, który wypatruje pierwszej gwiazdki w wigilijny wieczór. I w końcu jest…

wtorek, 29 września 2015

Socrates - Phos (1976)

Side One:
  1. Starvation
  2. Queen Of The Universe
  3. Every Dream Comes To An End
  4. The Bride
Side Two:
  1. Killer
  2. A Day In Heaven
  3. A Time Of Pain
  4. Mountains
Zainteresowanie tym albumem zostało wywołane u mnie przez okładkę. Oczywiście spowodowało to magiczne słowo widniejące na tejże, a mianowicie Vangelis. Dodatkowo fantastycznie wyglądał ten posążek na okładce. Wzbudzał zainteresowanie, a jednocześnie pewien niepokój. Jednak posążek widnieje tylko na amerykańskim wydaniu tej płyty. I powiem szczerze, że gdybym zobaczył pierwotną okładkę (greckie wydanie) pewnie tej płyty bym nie kupił. W oryginale okładka przedstawiała kolaż zdjęć członków zespołu (jak wyżej). I wcale nie jest tak (jak to przeczytałem na dużym muzycznym, polskim portalu), że okładka z posążkiem pojawiła się dopiero na wydaniu kompaktowym z 1998 roku. Dowodem jest fotografia którą przedstawiam poniżej (winyl jest z 1976 roku). Ale do rzeczy…

piątek, 29 maja 2015

Jon And Vangelis - Private Collection (1983)


Side 1:
  1. Italian Song
  2. And When The Night Comes
  3. Deborah
  4. Polonaise
  5. He Is Sailing
Side 2:
  1. Horizon
Z cyklu „Atrakcyjna Osiemdziesiątka” 
Nadal pozostaję w spokojnym, marzycielskim klimacie. Ciężki tydzień, do tego ciężki psychicznie powoduje, że uciekam w marzenia i odległe krainy. To wszystko ma swoje odzwierciedlenie w słuchanej muzyce. Wcześniej była to między innymi Opera Sauvage Vangelisa, a skoro byłem przy tym Artyście, to dlaczego by nie sięgnąć po kolejną cudowną płytę dzięki której odpocznę i się zrelaksuję. 
To nie pierwsza współpraca tych dwóch panów (i nie ostatnia). Wydali wcześniej już dwa albumy Short Stories i osławiony The Friends of Mr. Cairo. Pamiętam od samego początku gdy pierwszy raz usłyszałem ich utwór I'll Find My Way Home, byłem pod wielkim wrażeniem. Kapitalne klawisze Vangelisa i jakby stworzony do nich głos Andersona. Panowie wyśmienicie współbrzmią co także (albo przede wszystkim) usłyszymy na omawianym tu albumie.

wtorek, 26 maja 2015

Vangelis - Opera Sauvage (1979)


Side 1:
  1. Hymne
  2. Rêve
  3. L'Enfant
  4. Mouettes
Side 2:
  1. Chromatique
  2. Irlande
  3. Flamants Roses
Wieczór a właściwie  już noc. Żona chrapie od jakiegoś czasu w sypialni. Mnie z kolei kompletnie nie chce się spać, nie mogę zasnąć, snuję się po chałupie. Zbyt dużo myśli kolebie się w głowie. Muszę się zrelaksować, oddalić od dnia codziennego. Jak zawsze panaceum na wszystko jest muzyka. Wybór pada na brodatego Greka i płytę Opera Sauvage. Zakładam słuchawki, siadam wygodnie w fotelu i chłonę tę przepiękną muzykę całym sobą. 
To kolejna ścieżka dźwiękowa do filmu dokumentalnego. Dodatkowo to kolejna współpraca Vangelisa z francuskim reżyserem specjalizującym się właśnie w dokumencie. Tym reżyserem jest Frédéric Rossif. Wcześniejsza współpraca zaowocowała między innymi albumami L'Apocalypse Des Animaux (genialny!) oraz La Fête Sauvage. 
Vangelis muzykę do Opera Sauvage skomponował, zagrał na wszystkich (prawie) instrumentach, był producentem tego albumu oraz pomysłodawcą okładki. Na płycie pojawił się też wyjątkowy gość.

piątek, 30 stycznia 2015

Aphrodite's Child – 666 (1972)



Disc 1:                                                                                 


1. The System 2. Babylon 3. Loud, Loud, Loud 4. The Four Horsemen 5. The Lamb 6. The Seventh Seal 7. Aegian Sea 8. Seven Bowls 9. The Wakening Beast 10. Lament 11. The Marching Beast 12. The Battle Of The Locusts 13. Do It 14. Tribulation 15. The Beast 16. Ofis

Disc 2:

1. Seven Trumpets 2. Altamont 3. The Wedding Of The Lamb 4. The Capture Of The Beast 5. ∞ 6. Hic And Nunc 7. All The Seats Were Occupied 8. Break
 

25 stycznia 2015 roku zmarł Demis Roussos. Większość pamięta go jako sympatycznego grubaska, odzianego w szaty rodem z Baśni Tysiąca I Jednej Nocy, śpiewającego takie miłosne piosenki jak Forever and Ever czy Goodbye My Love, Goodbye. Tymczasem Demis zanim został sławnym solistą, był członkiem zespołu We Five. Ale przede wszystkim był współzałożycielem  i  basistą Aphrodite's Child. Ostatnim i zdecydowanie najlepszym albumem tego zespołu był album 666. Zespół tworzyli także Evangelos Odysseas Papathanassiou znany wszystkim jako Vangelis, gitarzysta Argyros „Silver” Koulouris oraz perkusista Lucas Sideras.
Ze względu na złożoność albumu 666, panowie zaprosili do jego nagrania wielu artystów takich jak Irene Papas, Harris Chalkitis czy Michel Ripoche. Funkcję narratora pełni tutaj John Forst, a greckimi tekstami zajął się Yannis Tsarouchis.
Jednym słowem był to starannie zaplanowany album.
666 to album koncepcyjny. Tematem przewodnim tegoż jest
Apokalipsa Świętego Jana. To naprawdę było trudne zadanie. W trakcie nagrywania tej płyty zespół zaczął się rozpadać. Roussos ale i Sideras chcieli kontynuować robienie muzyki komercyjnej w stylu wcześniejszych albumów Aphrodite's Child. Dodatkowo Roussos był już po nagraniu swojej solowej piosenki We Shall Dance. Natomiast Vangelis wolał tworzyć muzykę bardziej złożoną upatrując raczej swojej przyszłości w rocku progresywnym. Niestety panowie nie mogli dojść do porozumienia i Vangelis musiał dokończyć ten album sam przy pomocy muzyków sesyjnych.  Płyta została nagrana w paryskim studio Europasonor na przełomie 1970 i 1971 roku. Sam album wydano w roku 1972.

sobota, 27 września 2014

Vangelis – Blade Runner (1982/1994)


 
Disc: 1
 
1. Main Titles
2. Blush Response
3. Wait For Me
4. Rachel’s Song
5. Love Theme
6. One More Kiss, Dear
7. Blade Runner Blues
8. Memories Of Green
9. Tales Of The Future
10. Damask Rose
11. Blade Runner (End Titles)
12. Tears In Rain 

Gdy Vangelis został poproszony o stworzenie ścieżki dźwiękowej do filmu Łowca Androidów miał już swoją markę i znany był jako twórca innowacyjnej muzyki elektronicznej.
Wszak posiadał już w swoim dorobku tak świetne płyty jak Heaven and Hell, China czy Spiral. Zdążył też stworzyć wyśmienite dzieła do obrazów filmowych. Świetne L'Apocalypse Des Animaux, Opera Sauvage czy wreszcie znany wszystkim, nagrodzony Oscarem  soundtrack do filmu Rydwany Ognia.
Zaszył się więc w swoim studio nagraniowym w Londynie „Nemo Studios” i wziął się do pracy. Właśnie w 1982 roku zostały dokupione dla studia najnowsze dostępne na rynku modele syntezatorów ale także kilka zabytkowych modeli oraz nowy sprzęt nagraniowy. Studio posiadało także dość spory zestaw instrumentów perkusyjnych (bębny, kotły, dzwony rurowe czy gongi). Wszystko gotowe do użycia ponieważ w każdej chwili mógł Grekowi przyjść jakiś pomysł do głowy, który natychmiast można by było zrealizować.
Vangelis tworząc muzykę do filmów ogląda obraz i na podstawie scen zawartych w filmie komponuje. Tak było i tym razem. Wszystko skrzętnie było rejestrowane na taśmach.
Opisał on swoje podejście do tworzenia muzyki w wywiadzie, podczas dodawania ostatnich poprawek do soundtracku Blade Runner.
„Wynik mojej pracy nie jest na papierze ale na taśmie. Staram się dodawać kolejne warstwy elektronicznie oraz efekty akustyczne, kiedy są one niezbędne.”
Instrumenty jakich użył podczas nagrywania tej ścieżki to między innymi: analogowy syntezator Yamaha w CS-80, Roland VP-330 VocoderPlus, Fender Rhodes, Yamaha CS-40M, Roland Jupiter 4, Moog Minimoog, Roland CR-5000 CompuRythm czy wreszcie Roland ProMars Compuphonic.
Ewangelos Odiseas Papatanasiu skończył pracę nad muzyką w kwietniu 1982 roku.